poniedziałek, 28 września 2015

Sprawność działania, czyli jak dobrze wszystkim „kręcimy” ;)

Wyliczyliśmy już rentowność podejmowanych działań, czyli jak Nam opłaca się Nasza firma. Teraz zobaczymy, jakie narzędzia będą Nam służyły do oceny, sprawności Naszego działania.



Nasze nowe narzędzia to Wskaźniki rotacji. Według fachowych opisów, służą one do oceny efektywności wykorzystania zaangażowanych w działalność zasobów majątkowych.

Ja opisze to może troszkę dłużej, ale mam nadzieję, że bardziej obrazowo. Chociaż jak sami zobaczycie, wszystko można sprowadzić, do prostej prawdy – Pieniądz lubi być w ruchu, bo dopiero wtedy naprawdę zarabia.
Tak, że czas sprawdzić jak nimi obracamy? ;)



Oczywiście pamiętajmy, że to, co cały czas wyliczamy to wskaźnik – one jedynie pokazują Nam skalę danego zjawiska, bez wskazania, konkretnych przyczyn. Wszystkie opisywane przez Nas wskaźniki – to takie wstępne sito – do przesortowania zjawisk dobrych od tych, w których dzieję się coś złego. Wskaźniki po prostu pokazują jak jest – od Nas będzie zależało czy ocenimy to, że jest dobrze, czy jednak musimy się temu bliżej przyjrzeć i znaleźć lepsze rozwiązania.

Pierwsze, czym się zajmiemy to gromadzenie Zapasów. Mając firmę produkcyjną, najpierw musimy kupić odpowiednie maszyny, a następnie zaopatrujemy się w odpowiednie materiały niezbędne do produkcji. W trakcie Naszej działalności musimy, cały czas dbać, aby odpowiednia ilość materiałów, znajdowała się na magazynie, by nie doprowadzić do sytuacji,  kiedy nie będziemy mieli, z czego produkować. Podobnie jest w firmie handlowej. Tak samo dbamy o Nasze zapasy – przecież musimy zapewnić ciągłość sprzedaży. Oczywiście zarówno w przypadku firmy handlowej, jak i produkcyjnej, trudno jest wszystko przewidzieć, zawsze może się przecież zdarzyć, że nagle trafi się klient, którego zamówienie znacząco przewyższy dotychczasowe lub będzie się niezwykle różniło od standardowych zleceń. Dlatego też większość z Was ma na magazynie, więcej materiałów czy towarów, niż to jest w danym momencie potrzebne. Oczywiście nie mówię, że jest to negatywne zjawisko, ale wszystko musi mieć swój umiar. Wiadomo, że za Nasze Zapasy musimy płacić, czyli nim ich nie sprzedamy ( czy bezpośrednio, jako towar, czy przetworzone, jako produkt) Nasze pieniądze są na jakiś czas „zamrożone”. Dlatego tak ważna jest kontrola czy aby nie na za długo, te Nasze gromadzone dobra, przetrzymujemy. Być może w Naszym magazynie leżą rzeczy, które nigdy Nam nie były i nie będą potrzebne i można się ich spokojnie pozbyć.

I właśnie do sprawdzenia, jak długo te Nasze zapasy średnio w ciągu roku leżą sobie u Nas na przysłowiowej półce, służy Nam wskaźnik rotacji zapasów.

Rotacja zapasów (w dniach) to relacja średniego stanu zapasów do przychodów ze sprzedaży netto x 365.  Wskaźnik ten określa Nam, co ile średnio dni firma odnawia swoje zapasy dla zrealizowania określonej sprzedaży ( produkcji). Nasze działania będą tym bardziej efektywne im bardziej będziemy dążyć do minimalizacji tego wskaźnika. Oczywiście musimy wszystko robić z głowa i musimy dążyć do rozwiązań optymalnych, – czyli takich, które Nam zapewnią ciągłość sprzedaży, jednocześnie jak najkrócej przytrzymując Nasze pieniądze. W tym wszystkim pamiętajmy, że wskaźnik ten przedstawia skalę zamrożenia Naszych kapitałów w finansowaniu zapasów – w dniach.
Jeszcze tylko jedno zdanie o średnim stanie zapasów. Wyliczenie tego to nic innego jak proste działanie matematyczne (stan zapasów na początek okresu+stan zapasów na koniec okresu):2. Nawet, jeżeli nie robiliśmy wcześniej Naszych zestawień to stan zapasów na koniec każdego roku, powinniśmy mieć – tak, ze nie powinno być problemu. Jeżeli jednak nie mamy skąd wziąć stanu zapasów na początek okresu przyjmijmy do wskaźnika po prostu aktualną wartość na koniec. Pamiętajmy jeszcze jedno – wskaźniki rotacji możemy liczyć również w ciągu roku, ( jeżeli tylko posiadamy odpowiednie dane). Wtedy tylko mnożymy Nasz wskaźnik przez odpowiednia ilość dni, jaka upłynęła od początku roku do dnia robienia zestawienia ( np. na dzień 31.03 będzie to 90 dni).



Kolejny wskaźnik to Rotacja należności w dniach.

czwartek, 24 września 2015

Rentowność, czyli czy Nasza firma Nam się opłaca.

Mamy już stworzony Bilans i Rachunek Zysków i Strat i nim przejdziemy do następnego zestawienia, zobaczymy, jakie informacje. Sporządzając, bowiem wymienione dokumenty, nie możemy zapominać, po co się tak bardzo trudzimy. Nie robimy tego tylko po to, aby dobrze wypełnić tabelki do Banku, ale wszystkie Nasze mozolne działania, mają na celu pomóc Nam prawidłowo zarządzać Naszymi finansami, a aby móc to robić prawidłowo, musimy mieć do tego właściwe narzędzia. Te narzędzia to zasadniczo zestaw grup wskaźników, a praca z nimi to Analiza finansowa. Jak już napisałam wcześniej sama analiza wskaźnikowa jest podstawą ogólnej analizy finansowej przedsiębiorstwa, czyli dostarcza informacji o kondycji finansowej Naszego przedsiębiorstwa. Wszystkim zależy na prowadzeniu biznesu, który będzie przynosił zyski. Jednak ważne jest też, aby te zyski były możliwie jak największe. Abyśmy mogli dobrze ocenić, czy Nasze wysiłki są współmierne z osiąganymi korzyściami, niezbędne jest przeprowadzenie analizy czynników oraz zdarzeń mających wpływ na uzyskiwane wyniki finansowe. Jak już o tym pisałam wcześniej, sama informacja, iż np. osiągnęliśmy zysk w wysokości 10 000 zł nie dostarcza tak naprawdę istotnych informacji bez wiedzy o wysokości przychodu w danym okresie oraz o wartości tego, co posiadamy i pieniędzy, jakie w to wszystko włożyliśmy. W oparciu o wyniki sporządzonej analizy, będziemy mogli odpowiednio ukierunkować Naszą działalność na to, co Nam się najbardziej opłaca oraz zidentyfikować obszary nieprawidłowo funkcjonujące, które mogą mieć niekorzystny wpływ na działalność Naszej firmy.
Jak sama nazwa sugeruje,  analiza wskaźnikowa opierać będzie swoje wyniki na zbiorze określonych wskaźników, które przedstawiać będą obraz powiązań oraz relacji, jakie występują pomiędzy wielkościami wynikającymi ze sprawozdań finansowych.
W tym przypadku podstawowym źródłem informacji będą już utworzone przez Nas zestawienia Bilans oraz Rachunek zysków i strat. Te dwa dokumenty zawierają bardzo wiele istotnych informacji potrzebnych do analizy sytuacji finansowej przedsiębiorstwa.

Rodzaj i ilość wykorzystywanych wskaźników jest bardzo szeroki. Jednak my skupimy się na najbardziej popularnych ( z jakiegoś powodu są, bowiem najbardziej popularne ;)).  Do najczęściej, zatem stosowanych możemy zaliczyć:
  • Już wcześniej omówione przy okazji badania samego Bilansu - wskaźniki płynności, które charakteryzują zasoby aktywów obrotowych, stanowiących podstawę bieżącej działalności przedsiębiorstwa oraz stopień jego wypłacalności.
  • Wskaźniki rentowności, określane mianem wskaźników zyskowności - mierzą one zdolność Naszej Firmy oraz jej poszczególnych składników do generowania zysku.
  • Wskaźniki sprawności działania dają obraz szybkości krążenia zasobów majątkowych, a zwłaszcza ich produktywności.
  • Wskaźniki zadłużenia przedsiębiorstwa, który wyjaśni źródła finansowania majątku, a zwłaszcza stopień udziału pomocy zewnętrznej.

Wskaźniki płynności mamy już omówione. Dziś proponuję sprawdzić rentowność Naszego przedsiębiorstwa.
Nim to zaczniemy sprawdzać, krótko wyjaśnię pojęcie samej rentowności.
No cóż najprościej chyba to określić innym słowem – „opłacalność” Wiadomo, bowiem, ze własna firma ma sens tylko wtedy, kiedy będzie generowała zyski, ale nie jakiekolwiek, ale optymalne, które Nasza działalność uczynią opłacalną. I właśnie tą opłacalność można zdefiniować językiem analityków finansowych pojęciem rentowności. Nasza rentowność oznacza, więc stopień, w jakim efektywnie funkcjonujemy oraz gospodarujemy własnym majątkiem.
Celem,  zatem Naszej analizy rentowności będzie powiązanie osiągniętego Przez Nas wyniku finansowego z osiąganymi przychodami ze sprzedaży, posiadanymi zasobami oraz kapitałem własnym, (czyli pieniędzmi, które włożyliśmy na początku i cały czas dokładamy).
Co do zasady - im wyższy jest poziom rentowności danego przedsiębiorstwa, tym lepsza jest sytuacja finansowa prowadzonej działalności.
Dlatego też Wskaźniki rentowności  często uważane są za najważniejszy element analizy sytuacji finansowo-majątkowej przedsiębiorstwa. Szczególnie właśnie dla Was, którzy prowadzicie własną działalność te dane powinny być szczególnie istotne.
Skoro będziemy mówić o wskaźnikach, to wiadomo, że wykonamy kilka matematycznych działań i rentowność przedstawimy, jako iloraz zysku ( w zależności od wskaźnika zysku z odpowiedniej części Rachunku Wyników) do odpowiedniej wartości określonego składnika finansowego - wyrażony procentowo.
Naszą analizę dokonamy na podstawie zamieszczonej poniżej grupy wskaźników oceniających
• Pierwszy – najbardziej znany to wskaźnik Rentowność netto (ROS). Pokazuje Nam relację osiągniętego zysku netto do przychodów ze sprzedaży netto.  Najprościej to ujmując, wskaźnik ten określa, jaki procent przychodów Naszej firmy stanowi wynik netto, czyli Nasz przychód po odjęciu wszystkich kosztów działalności: kosztów sprzedaży, kosztów operacyjnych, kosztów finansowych oraz opłaceniu podatków.
Czyli jeżeli mówimy o tym, że Nasza rentowność netto wynosi 10% to oznacza nic innego jak to, że z każdego zarobionego ze sprzedaży 1000zł, po pokryciu wszystkich kosztów i zapłaceniu podatku dochodowego dla Nas zostanie 100zł. Jest to oczywiście cenna informacja – tylko na tym etapie nie wiemy jeszcze czy Nasza rentowność to przede wszystkim rezultat dobrze prosperującej sprzedaży, czy np. w tym okresie wydarzyło się coś, co znacząco zmieniło osiągnięty przez firmę wynik, ale na powtórzenie tego już nie ma szans.

czwartek, 17 września 2015

Rachunek Wyników - dla cierpliwych i tych troszkę mniej cierpliwych

W poprzednim poście opisałam, jak należy przygotować pierwszą część Naszego zestawienia Rachunku Wyników dot. wyliczania Zysku na sprzedaży. Przed Nami wyliczanie Zysku na pozostałych działalnościach Naszej firmy. Jednak, wszyscy Ci, którzy nie są zbyt cierpliwi, lub nie mają cierpliwych księgowych, mogą zakończyć przygotowanie swojego Rachunku, na tym etapie. Pamiętajmy tylko wtedy, że wyłączyliśmy z Naszych przychodów, przychody z kol. 8 KPiR ( pozostałe przychody). Dlatego, jeżeli nie chcemy dzielić bardziej szczegółowo kosztów z kol.14 KPiR zakończymy to uproszczonym Zestawieniem.

Przygotujemy to znowu na przykładzie, kiedy mamy już w ręku podsumowanie Naszej Książki Przychodów i Rozchodów 

Przychód
Zakup towarów handlowych i materiałów wg cen zakupu
Koszty uboczne zakupu
Wydatki (koszty)
Wartość sprzedanych towarów i usług
Pozostałe przychody
Razem przychód (7 + 8)
Wynagrodzenia w gotówce i naturze
Pozostałe wydatki
7
8
9
10
11
12
13
284 000,00
3000,00
287 000,00
160000,00
5000,00
21600,00
78054,00

Jeszcze tylko, zgodnie z tym, co pisałam opisując Nasze Zapasy, musimy wyliczyć właściwą wartość sprzedanych towarów ( pisałam o tym obowiązku wcześniej - jeżeli nie mamy na ten moment remanentu, to w Bilansie musimy przyjąć Zapasy z początku okresu, a tutaj wpiszemy wartość z kol. 10 KPiR). Ja jednak sporządzę to według wszelkich zasad i założę, ze wiemy ile Nam zapasów pozostaje. Tak, ze przystępuję do wyliczeń.  Remanent Naszych zapasów na początek badanego okresu ( pamiętajmy, że Rachunek Wyników robimy od początku roku) wynosił powiedzmy 40 000 zł. W trakcie roku ujęliśmy w kosztach zakupione towary i materiały o wartości 160 000 zł ( Kolumna 10 KPiR). Na dzień sporządzania Naszego Rachunku Wyników ( zakładam, ze zrobiliśmy remanent) stan remanentu wykazał zapasy o wartości 30.000 zł. Wyliczamy teraz, za ile tak naprawdę sprzedaliśmy Nasze towary.  W kosztach uzyskania przychodów ( Wartość sprzedanych towarów) wpiszemy wartość 170 000 a nie 160 000zł. Dlaczego? Jak już pisałam wcześniej musimy uwzględnić, ze coś nie tylko Nam zostało, co zakupiliśmy, ale również, że sprzedaliśmy coś zakupionego w poprzednim roku. Wykonujemy, zatem proste działanie. Nasza Wartość sprzedanych towarów = remanent na początek+ zakupione towary – remanent na koniec, czyli  170 000 zł (40 000 zł + 160.000 zł - 30.000 zł).
Teraz, mając już wszystkie niezbędne dane możemy przygotować bardzo uproszczony Nasz Rachunek Zysków i Strat:


Oczywiście otrzymana w tym zestawieniu wartość Naszego dochodu jest jak najbardziej prawidłowa, jednak jak się później przekonamy, wyodrębnienie przychodów i kosztów uzyskanych „okolicznościowo”, bardzo Nam ułatwi badanie Naszej kondycji finansowej.

poniedziałek, 14 września 2015

No to zaczynamy Rachunek Wyników – czyli liczymy Nasze zyski

Zaopatrzeni w wyniki z Naszej Książki Przychodów i Rozchodów, przystępujemy do stworzenia Naszego Rachunku Wyników ( inaczej Rachunku Zysków i Strat). 
Aby dobrze zrozumieć, schemat budowy tego zestawienia, przyjrzyjmy się najpierw gdzie powstają Nasze zyski lub straty. Nasza działalność możemy podzielić na cztery zasadnicze grupy. 

Pierwsza to Nasza podstawowa działalność, dla której założyliśmy Naszą firmę.
Druga to działalność okazjonalna, która nie jest Nasza podstawową, ale która zdarza się, w trakcie prowadzenia przez Nas firmy ( np. Naszą podstawową działalnością jest sprzedaż powiedzmy ubrań. To, ze sprzedamy samochód należący do Naszej firmy, nie będzie, zatem Nasza podstawową działalnością, ale okazjonalną – będzie to Nasza Pozostała działalność operacyjna.
W trakcie prowadzenia Naszej firmy, niejednokrotnie zaciągamy kredyty. Odsetki nie będą Naszym kosztem bezpośrednim, ale oczywiście go ponosimy.  Może udało Nam się tez pożyczyć, jako firma komuś pieniądze – odsetki uzyskane będą Naszym przychodem, ale przecież nie jesteśmy bankiem, dla którego będzie to działalność podstawowa – dla Nas będzie to Działalność finansowa.
Zdarzą się też okoliczności, na które My nie będziemy mieli żadnego wpływu – to będą Zdarzenia Nadzwyczajne.
Być może nie uda się Nam tego od początku tak podzielić, ale warto sobie z tego zdawać sprawę – i z czasem, robić coraz dokładniejsze zestawienia.
Tak, ze zaczynamy :) Pierwsze, co wyliczymy to zysk, jaki otrzymujemy bezpośrednio na sprzedaży naszych towarów, produktów czy usług. Pamiętajmy, że jeżeli jesteśmy podatnikami podatku VAT, ( czyli jeżeli go rozliczamy każdego 25-tego) to w Naszym zestawieniu wszystkie kwoty pojawiają się bez podatku VAT, – czyli wartości NETTO.

Cóż to jest, zatem ten Nasz zysk na sprzedaży? To nic innego jak Nasze Przychody ze sprzedaży, ( czyli to, co uzyskujemy z Naszej działalności podstawowej) pomniejszone o koszty, które bezpośrednio były związane z uzyskaniem tych przychodów.

Jest to Nasza podstawowa wartość, aby określić Przychody netto ze sprzedaży. W Rachunku Zysków i Strat, dzielimy pozycję na:

sobota, 12 września 2015

Skąd weźmiemy dane do Rachunku Zysków i Strat?

Wydawało mi się, że będzie to jeden z prostszych postów. Bo cóż trudnego może być w przygotowaniu Rachunku wyników. Wiadomo grupujemy wszystkie przychody, a następnie koszty i gotowe. Mamy przecież wszystkie te pozycje pozbierane w prowadzonej przez Nas Książce Przychodów i Rozchodów. No tak, ale po pierwsze to, w jaki sposób tam grupujemy Nasze pozycje, w cale nie odpowiada dokładnie pozycjom Naszego zestawienia, a po drugie – niewielu z Nas tak naprawdę wie jak taka Książka wygląda. Od tego mamy przecież księgowych. No, ale jeżeli się powiedziało „a” ( że chcemy jednak orientować się w Naszych finansach) to teraz czas na „b” – trzeba poznać, rzeczy, które wydawało Nam się, że zupełnie Nas nie będą dotyczyć.  

Nim, zatem zaczniemy przygotowywać uproszczony Rachunek Wyników, najpierw zobaczmy, co znajdziemy w Książce Przychodów i Rozchodów ( KPiR). Dopiero później podzielimy znajdujące się tam wartości,  na poszczególne pozycje Naszego zestawienia. Jak szczegółowo będziecie chcieli to zrobić, sami już na koniec zdecydujecie. Pamiętajcie, że podział służy temu, aby dobrze przeanalizować, które koszty są zbyt wysokie i co znacząco wpływa na obniżenie Naszych zysków. Jednak na początek proponuje, aby zbytnio się nie zniechęcić i  przygotować pierwszy rachunek zysków i strat w formie bardzo uproszczonej.
Nim jednak do tego przejdziemy najpierw, jak napisałam,  zajrzyjmy do Naszej Książki. Kolumn nie jest tak dużo i są dość przejrzyście podzielone. Bez problemu, kiedy poprosisz wydruk swojej książki będziesz sam się mógł zorientować, co kryje się pod danymi wartościami.

wtorek, 8 września 2015

Informację o zysku mamy z księgowości to po co tworzyć Rachunek zysków i strat ?

Rachunek Zysków i Strat to w pewnym sensie sito, które pokazuje, ile z pieniędzy, które wpłynęły do Naszej firmy, naprawdę Nam pozostało, jako Nasz zysk.





Opisując źródła finansowania Naszych zasobów, pamiętacie jak pisałam, że pierwsza oczywista odpowiedź, na pytanie skąd Mamy pieniądze, to, że z przychodów, jakie otrzymujemy z Naszej działalności.   W Kapitale własnym, jaki zazwyczaj występuje w Pasywach bilansu każdego przedsiębiorstwa występuje pozycja „Zysk (strata) netto” . 

Pozycja ta pokazuje, jaki zysk lub stratę osiągnęło przedsiębiorstwo w ciągu ostatniego okresu obrachunkowego (z reguły roku). To jedna z ważniejszych pozycji, Naszych zestawień. Na jej podstawie można określić jak skutecznie wykorzystujemy swoje zasoby, aby generować zysk. Należy zwrócić uwagę na określenie „NETTO”. Oznacza to, że jest to osiągnięty zysk, już po zapłaceniu podatku ( płacimy podatek od Zysku Brutto). 



Oczywiście informację o tym ile mamy zysku, za interesujący Nas okres otrzymamy bez trudu od Naszej księgowości. Sama informacja czy w ogóle osiągnęliśmy zysk, czy mamy stratę, jest już dla Nas dość cenna, jednak nie wiele więcej będzie Nam to mówić. Zysk można, bowiem osiągnąć na wiele różnych sposobów.

piątek, 4 września 2015

Czas na pierwsze Badanie Bilansu – określamy Naszą płynność finansową.



Zestawiając wcześniej przygotowane tabele – Aktywów ( Trwałych i Obrotowych), – czyli, Naszych zasobów z Pasywami, ( czyli z tym, za co wszystko kupiliśmy) mamy gotowy Nasz pierwszy Bilans.




Teraz, czas na pierwsze analizy. Bo przecież robiliśmy Nasze zestawienie, nie tylko po to, aby dowiedzieć się ile pieniędzy tak naprawdę własnych włożyliśmy, ale przede wszystkim aby dobrze zarządzać Naszymi finansami.

Na samym początku napisałam, iż dokumenty finansowe, które będziemy sporządzać, to główne źródło informacji do analizy ekonomiczno-finansowej, czyli są to dane umożliwiające kompleksową ocenę efektywności finansowej Naszego przedsiębiorstwa. I tak mając sporządzony na początek sam Bilans, już dziś możemy przeprowadzić pierwsze badania sytuacji, w jakiej się znajdujemy.

To, co jest już do określenia na pierwszy rzut oka – to czy w Naszej firmie jest przestrzegana „złota zasada bilansowa”. Cóż to jest?

środa, 2 września 2015

„ Pan weźmie tą torbę „ …. czyli wciąż aktualny „Dzień Świra” .

Jakoś powoli staje się to tradycją, że środa to czas na relaks od Naszych szkoleń finansowych.  No cóż wydawało mi się, że nie za często będę odbiegać od tematu, ale trudno się nie oprzeć, aby nie opisać różnych intrygujących sytuacji. A ponieważ cały czas przypominam, ze Nasze spotkania, z założenia są to rozmowy przy kawie, to nie raz wkradną się tutaj, obserwacje dotyczące również życia codziennego.

Zdarzenie, którego byłam świadkiem miało miejsce w ostatni upalny dzień wakacji. Ponieważ miałam spotkanie wczesnym popołudniem, moja podróż komunikacja miejską odbywała się w super komfortowych warunkach – prawie puste metro. W tak upalny dzień, każdy, kto nim ze mną podróżował, cieszył się chwilą wytchnienia od skwaru i spokojnie sobie siedział oddalony od reszty współpasażerów, co zapewniało wielki komfort. Naprzeciwko mnie siedział młody człowiek, że słuchawkami na uszach, spokojnie czytając książkę. Obok niego leżał jego plecak, ale wiadomo, w tak pustym metrze, nikt nie trzymał swoich rzeczy na kolanach, bo i po co? Z jednej jego strony były dwa miejsca wolne, z drugiej trzy – tak, że nikomu to nie przeszkadzało, a nowo wsiadający pasażerowie spokojnie mieli gdzie usiąść. No właśnie czy aby spokojnie? Na kolejnej stacji, wsiadła, bowiem Pani, słusznego już wieku emerytalnego i natychmiast stanęła nad Panem z żądaniem, aby wziął torbę z siedzenia.  W pierwszej chwili chłopak nie dosłyszał, ponieważ słuchawki w uszach skutecznie go izolowały od otaczającego świata, ale Pani była nieugięta. Kiedy po ponownym żądaniu Pani, młody mężczyzna zaczął przekładać plecak na drugą stronę, zadając tylko krótkie pytanie, czy nie ma wystarczająco miejsca – Pani obrażona, odwróciła się i przeszła na sam koniec wagonu, aby usiąść koło innej osoby.


Niby sytuacja, jak wiele innych, bez żadnego znaczenia.  Ale czy na pewno? Przecież, ta osoba wsiadła do prawie pustego metra, miała do wyboru wiele wygodnych miejsc, ale nie, musiała komuś coś utrudnić, do kogoś się przyczepić. W pierwszej chwili przyszła mi do głowy scena z filmu „Dzień Świra” w autobusie:, „Bo przy oknie, bo przy przejściu, bo przodem, bo z tyłu… „, Ale później przyszła refleksja, ze przecież to metro i nie ma tutaj lepszych czy gorszych miejsc. Ta Pani zrobiła to tak po prostu, bo ma do tego prawo.  Ani jej przez to nie było łatwiej ( musiała maszerować już w jadącym metrze), ani nic nie zyskała, ale musiała coś komuś udowodnić.  Bo tak…

I w tym momencie przypomniała mi się inna scena z „ Dnia Świra, w kiosku:  
„…
Kobieta: To już ostatnia „Kobieta”?
Adam (w myślach): I jeszcze jakaś głupia sraka za mną wykrzykuje mi przez ramię nad uchem.
Kobieta: „Kobieta”, to już ostatnia?
Kioskarka: Tak.
Adam (w myślach): No więc ja, choć nie potrzebuję i gówno mnie to obchodzi... (Do kioskarki). Może mi pani tą dorzuci „Kobietkę” tę.
Kobieta: Ojej, może jednak panu niepotrzebna?
Adam: Nie, dlaczego? Chętnie przejrzę! (W myślach): A ja oddalam się wesół, a może półwesół...”

Miałam to jakoś podsumować, ale każdy komentarz wydaje mi się tutaj truizmem, tak, że tylko życzę wszystkim  miłej ( już zdecydowanie chłodniejszej)  środy, a na następnym spotkaniu dowiemy się, po co trudziliśmy się tak z tworzeniem Bilansu  J


wtorek, 1 września 2015

Źródła finansowania, – czyli, za co wszystko kupiliśmy i ile własnych pieniędzy do tej pory zainwestowaliśmy ( Bilans-Pasywa)

Po krótkiej przerwie ( niestety mój komputer zbuntował się pracować w takie upały), wracamy do Naszego podstawowego zestawienia, czyli Bilansu.Dzisiaj sporządzimy drugą jego część Pasywa, co po prostu będzie oznaczało, że określimy, za co zakupiliśmy wszystkie Nasze zgromadzone w firmie zasoby.

Odpowiemy sobie, zatem na pytanie, jak było Nas na to stać?



Pierwsza oczywista odpowiedź – to z przychodów, jakie otrzymujemy z Naszej działalności. Jest to jak najbardziej prawidłowe rozumowanie, że zarobione pieniądze ze sprzedawanych towarach/produktach, czy oferowanych usług przeznaczamy na kupowanie rzeczy niezbędnych do firmy. Ale pamiętajmy, ze płacimy również z tych pieniędzy za bieżące zakupy materiałów czy usług, które niekoniecznie będą zasobami, a Naszymi kosztami.